Sprawa ciągnie się od sierpnia, kiedy to wykonawca modernizacji więcborskiego szpitala opuścił plac budowy. Negocjacje dotyczące powrotu firmy miały zakończyć się ugodą sądową najpóźniej do końca 2012 roku. Starosta sępoleński Tomasz Cyganek:
- Z końcem roku 2012, a mieliśmy plany na podpisanie ugody do końca roku 2012, Budopol pisemnie wystąpił z prośbą o przedłużenie czasu do końca pierwszej dekady stycznia. Otrzymałem od pana prezesa informację, że jest zdecydowana deklaracja Budopolu, że zostanie wniosek wzywający szpitalną spółkę do podjęcia próby ugodowej w sądzie złożony.
Termin rozprawy ugodowej wyznaczy teraz sąd.
Okazało się też, że szpital w Więcborku to nie jedyna inwestycja, od której ten sam wykonawca odstąpił w ubiegłym roku. Jak dowiedziało się Radio Weekend, podobnie stało się także z aquaparkiem budowanym w Wałbrzychu:
- Myślę, że to, co się działo w szpitalu w Więcborku, to było też ćwiczenie scenariusza, który dosłownie dwa tygodnie później był realizowany w Wałbrzychu -
mówi Artur Wylandowski ze spółki Aqua Zdrój w Wałbrzychu.
Rzeczywiście sytuacja bliźniaczo podobna, bo tam też po zrealizowaniu około 70 procent wartej prawie 90 milionów inwestycji firma zażądała gwarancji zapłaty, i zeszła z placu budowy. Różnica jest taka, że tam już nikt z ´Budopolem nie negocjuje, a miejska spółka Aqua Zdrój dokończy budowę posiłkując się innymi firmami.
Starosta sępoleński Tomasz Cyganek zna już historię z Wałbrzycha, mówi że powiat jest gotowy iść do sądu i ogłosić nowy przetarg, ale chce załatwić sprawę polubownie:
- My cały czas deklarujemy polubowne załatwienie tego sporu i za to bierzemy pełną odpowiedzialność. Myślę, że również taką ideę hołubi prezes Jarociński, prezes Budopolu i słowa zostaną zamienione w czyny.
Więcej na ten temat w popołudniowym programie Radia Weekend ´Tak mija dzień´.















