Nastolatek chciał za darmo dojechać do Pruszkowa. No i wymyślił...

Rozbój, którego nie było

Wymyślił, że został napadnięty i okradziony na dworcu kolejowym w Człuchowie, bo nie miał pieniędzy na podróż do domu.

Rozbój, którego nie było
Dworzec w Człuchowie fot. archiwum

17-latek z Pruszkowa został przyłapany na jeździe bez biletu i wyproszony z pociągu na stacji w Krojantach koło Chojnic. Wtedy zgłosił się na policję i poinformował o rzekomym napadzie na niego. Szybko jednak wyszło na jaw, że 17-latek kłamie - mówi Joanna Kowalik-Kosińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku:

- 17-latek wymyślił sobie, że jeżeli poinformuje policję, że został pokrzywdzony, ta odwiezie go do domu, a on po prostu nie miał pieniędzy, by podróżować dalej pociągiem.

Joanna Kowalik-Kosińska

Chłopak miał do pokonania 400 kilometrów. Teraz odpowie za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie. Grozi mu grzywna, a nawet kara do dwóch lata więzienia.

Rozbój, którego nie było

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno