Policja stwierdziła, że mężczyzna, który przed swoim domem zainstalował kamerę przemysłową i sfilmował awanturujących się klientów pobliskiego baru nie naruszył prawa.
Nagrania z kamery przyczyniły się do ustalenia sprawców kilku przestępstw i wykroczeń, ale pojawiły się wątpliwości dotyczące legalności takiego prywatnego monitoringu.
- W tym przypadku nie doszło do złamania prawa - mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sępólnie Krajeńskim Małgorzata Friede:
- W rozpowszechnionych zdjęciach nie wyróżniono w sposób jednoznaczny żadnej z osób, a tym samym nie można wskazać indywidualnie pokrzywdzonego, którego dobra osobiste zostały naruszone. Ta osoba może tej kamery używać nadal? [pyt. reportera] Tak, ten pan może nadal używać monitoringu dla własnych potrzeb, dla zabezpieczenia własnego mienia.
Równolegle toczy się postępowanie administracyjne dotyczące odebrania właścicielowi lokalu koncesji na alkohol.
















