Nie jest to skutek kryzysu, lecz początek oszczędzania przed kolejnymi rozdaniami unijnymi - mówi Radiu Weekend burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło:
- Z jednej strony nie możemy powiedzieć, że jest zupełny kryzys i recesja, a z drugiej strony - ze względu na ograniczone środki zewnętrzne - nie możemy iść w większe inwestycje.
Według Szybajły, kolejne duże środki unijne pojawią się najwcześniej w przyszłym roku. Z tego też powodu samorząd na razie ograniczy się do realizacji najpotrzebniejszych zadań: modernizacji dróg, chodników i parkingów. Zrekultywowane będzie również miejskie wysypisko śmieci. Prawie wszystkie inwestycje będą pokrywane w całości z budżetu miasta.















