Łącznie do czerwca ratusz ma wydać na ten cel prawie 336 tysięcy złotych. Urzędnicy okazali się jednak zbyt hojni, bo - jak ustalili członkowie stowarzyszenia ´Wspólna Ziemia´ - w prowizorium budżetowym zapisano na stypendia o ponad 23 tysiące złotych mniej.
- To nie pomyłka, a zaplanowane przesunięcie środków, które będą musieli jeszcze zatwierdzić radni - zapewnia burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Na dzisiaj mogę zadysponować 312,5 tys. złotych. Brakujące 23,5 tys. złotych będę mógł uruchomić dopiero po decyzji Rady Miejskiej. Jeśli Rada Miejska nie przesunie środków, które są w budżecie między paragrafami, to wówczas kapituła będzie musiała jeszcze raz podjąć decyzję o stypendiach, ale nie ma tu błędu mojego, ponieważ ja mogę działać tylko i wyłącznie w granicach prowizorium.
Brakująca kwota ma pochodzić z budżetu Referatu Kultury i Sportu w chojnickim Urzędzie Miejskim. Dodajmy, że sportowcy będą otrzymywać stypendia w miesięcznych transzach - od od 1,5 do 3 tysięcy złotych.















