Ktokolwiek trafił w Chojnicach szóstkę, miał 60 dni na odbiór nagrody, licząc od dnia losowania. A to odbyło się na początku listopada. Mówi Radiu Weekend Jarosław Tomaszewski z Biura Prasowego Totalizatora Sportowego.
- Fakt, że ktoś nie odebrał ´szóstki´, mówię tutaj o Chojnicach, powiem szczerze - troszkę nas zdziwił. To są niezwykle rzadkie przypadki, do tej pory zdarzyło się, mówię tutaj o ostatnich latach, że raz taka wygrana nie została odebrana, a mowa o ponad 11 mln złotych. Ta wygrana padła w Wejherowie 25 grudnia 2008 r. O szóstkach pamiętamy i ten przypadek z Chojnic jest drugim w ostatnich latach.
Tomaszewski dodaje jednocześnie, że nie wszystko jeszcze stracone. Zgodnie z przepisami zwycięzca w ciągu czterech miesięcy może zgłaszać roszczenia.















