W sobotę (05.01) wieczorem kapitan rejsowego samolotu z Gdańska do Londynu zgłosił problemy z awanturującym się pasażerem. 53-latek z Bytowa był agresywny wobec pozostałych pasażerów oraz załogi i nie wykonywał jej poleceń - informuje Radio Weekend rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku porucznik Andrzej Jóźwiak:
- Ponadto jedna ze stewardess poinformowała go, że będąc pod wpływem alkoholu podróżny nie będzie mógł go zakupić podczas lotu, co szczególnie rozsierdziło mężczyznę, który zagroził, że jeśli nie zostanie obsłużony, zniszczy samolot, przy czym użył tutaj bardziej dosadnych słów. Interwencję podjęli funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Gdańsku Rębiechowie. Polecili krewkiemu bytowianinowi, żeby opuścił samolot, mężczyzna jednak nie posłuchał wezwania, dlatego strażnicy graniczni siłą i w kajdankach wyprowadzili 53-latka.
Badanie trzeźwości wykazało u zatrzymanego prawie 2 promile alkoholu. Bytowianin spędził noc w Pogotowiu Socjalnym dla Osób Nietrzeźwych w Gdańsku. Dostał 200 złotych mandatu za naruszenie ustawy Prawo Lotnicze.
To pierwszy w tym roku taki incydent na gdańskim lotnisku. W ubiegłym roku strażnicy graniczni 18 razy wyprowadzali agresywnych pasażerów z pokładów samolotów.















