Nie doszukano się znamion przestępstw ani nadużyć. Doniesienia w tych sprawach złożył w prokuraturze Jerzy Barzowski, radny sejmiku wojewódzkiego z ramienia PiS.
- Nie spodziewaliśmy się innych decyzji, gdyż nie mamy sobie nic do zarzucenia - mówi Adam Leik, wiceburmistrz Bytowa:
- Ja pracując już ileś lat w samorządzie bytowskim nigdy nie doświadczyłem tak brudnej gry politycznej. To, co w tej chwili pan Barzowski robi, czyli zgłasza totalnie wszystko, czym się zajmujemy, do różnych służb, do prokuratur, na policję, okazuje się zupełnie pozbawione sensu i wszystkie te sprawy są umarzane. Zresztą innego rozwiązania u nas chyba nikt się nie spodziewał.
Przypomnijmy, że wcześniej radny Barzowski sprawą prywatyzacji bytowskich przedszkoli próbował również zainteresować Centralne Biuro Antykorupcyjne. CBA jednak nie interweniowało.















