To dobra wiadomość dla osób poszukujących pracy, jednak na jej realizację trzeba będzie trochę poczekać. Ile? Sprawdzał to nasz reporter.
Chojnicki Polipol jest częścią drugiego co do wielkości koncernu produkującego meble tapicerowane w Europie. I chce się rozwijać, ale, jak mówi prezes Witold Malinowski:
- Możliwości rozwojowe na terenie obecnej lokalizacji się skończyły.
Dlatego w planach jest wybudowanie w Chojnicach nowego, supernowoczesnego zakładu, do którego mogłaby się przenieść produkcja. Jednak są to plany dalekosiężne: ´w ubiegłym roku powstał taki zakład niedaleko Chodzieży, w przyszłym ma zostać wybudowany kolejny, który zajmie miejsce dwóch starszych. Na samym końcu są Chojnice´, mówi prezes Malinowski:
- W ostatniej perspektywie będzie to zrobione z Chojnicami, za lat 3, 5, 6, 7...
Jednym słowem inwestycja w Chojnicach to melodia przyszłości, ale melodia, którą chętnie usłyszeliby włodarze. A to ze wględu na fakt, że wiązałaby się ona z powstaniem nowych miejsc pracy. Zarząd Polipolu szacuje, że zatrudnienie mogłoby wzrosnąć z obecnych 1000 do maksymalnie 1200 osób.
Aktualnie zarząd Polipolu Chojnice rozgląda się za odpowiednim terenem, na którym w przyszłości mógłby powstać nowy zakład. Ma to być działka położona w miarę blisko obecnej siedziby.















