Ksiądz prałat Henryk Lesner, proboszcz parafii rzymsko - katolickiej w Sępólnie Krajeńskim, nielegalnie ograniczył wielkość parkingu przy kościele. Sprawa trafiła do nadzoru budowlanego a także do prokuratury.
- Wszelkie przebudowy parkingu powyżej 10 stanowisk muszą uzyskać pozwolenie na budowę - mówi Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Sępólnie Krajeńskim Danuta Szypryt:
- Byłam zobowiązana zawiadomić Prokuraturę Rejonową w Tucholi. Zbierane są materiały dowodowe i po przedstawieniu przez inwestora, tj. parafię rzymsko-katolicką w Sępólnie ekspertyzy technicznej wybudowanego bez pozwolenia na budowę murka związanego z przebudową tegoż parkingu, zostaną zawiadomione strony o zapoznanie się z aktami i po tym terminie zostanie wydana stosowna decyzja.
Jak nas poinformowali mieszkańcy miasta, proboszcz odniósł się do sprawy w trakcie pasterki. Miał on sugerować, że to właściciel gruntu doniósł o przebudowie do nadzoru budowlanego. Ten poczuł się wypowiedzią księdza oburzony i zapowiada interwencję u biskupa.
- To jest potężne nieporozumienie - mówi właściciel przyległego terenu Marek Lewandowski. Ksiądz proboszcz pomylił pasterkę z zupełnie czym innym. Nazwisko nie padło, ale proboszcz ponoć zaznaczył, że tu chodzi o mieszkańca ogólnie znanego i stąd na drugi dzień miałem mnóstwo telefonów, które informowały mnie, że to o mnie chodziło. Nie wiem, kto doniósł. Ja tego nie zrobiłem. Przełożonym proboszcza jest biskup i będę musiał również i u niego interweniować w tej sprawie.
Poprosiliśmy księdza proboszcza o komentarz do tej sprawy, ale na rozmowę przed mikrofonem się nie zgodził. Przyznał jednak, że rzeczywiście odniósł się do sprawy na wigilijnej pasterce, jednak nie chciał tłumaczyć dlaczego.
- Jeśli ktoś jest zainteresowany sprawą, zapraszam do kancelarii parafialnej - powiedział nam proboszcz parafii w Sępólnie ks. prałat Henryk Lesner.


















