Radni Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwiali się głównie kwocie zapisanej na granty. Według nich 100 tys. zł na ten cel, to za mało:
- Bardzo lubią panowie fotografować się ze stypendystami, medalistami zawodów sportowych. Obawiam się,że rok 2013 będzie bardzo ubogi pod tym względem. Jesteśmy przeciwnikami tego budżetu, budżetu dalszego zadłużania powiatu - mówił na sesji radny Wojciech Rolbiecki i oświadczył w imieniu kolegów z klubu, że PiS jest przeciwny inwestycjim generującym koszty.
Radny sprecyzował, że chodzi mu m.in. o budowę mostu zwodzonego w Małych Swornegaciach i Centrum Edukacyjno-Wdrożeniowego w Chojnicach. Te argumenty zbił wicestarosta Przemysław Biesek-Talewski. Przypomniał, że kiedy decydowano o tym, czy wspomniane inwestycje realizować, opozycjoniści także podnieśli ręce w górę, wyrażając tym samym swoje poparcie.
Starosta Stanisław Skaja zaś przekonywał, że budżet na 2013 rok jest zrównoważony:
- To jest tak, jak w budżecie domowym: też chciało by się dużo, a niestety wszystko się nie da zrobić i jeszcze się podzielić.
Starosta przypomniał, że od poczatku istnienia powiatu chojnickiego na inwestycje, łącznie z budową szpitala specjalistycznego wydano 225 mln zł. W 2013 roku inwestycji jednak będzie dużo mniej niż w latach ubiegłych, a dla pokrycia deficytu powiat zaciągnie pożyczkę w wysokości 4,5 mln zł.
Spodziewane zadłużenie w przyszłym roku wyniesie ok. 36 proc. Te wskaźniki przekonały radnych do tezy starosty, że budżet na 2013 rok jest realny i bezpieczny.















