A to w związku z ustawą, która - choć nowy system zagospodarowania odpadów ma zacząć działać od połowy przyszłego roku - już teraz nakłada na samorządy obowiązek ustalenia sposobu naliczania opłat.
Ustawa proponuje cztery rozwiązania obliczania podatku: od osoby, od gospodarstwa domowego, od zużytej wody lub od powierzchni. Które znajdzie zastosowanie w Chojnicach?
O tym nasz reporter.
Samorządowcy nie tylko z Chojnic podnoszą wadliwość ustawy nakazującej rozliczanie wywozu śmieci według jednego konkretnego sposobu.
Dlatego też na sesji w chojnickim ratuszu pojawił się wniosek o zdjęcie uchwały w tej sprawie z porządku obrad, a radni PiS-u zapowiedzieli z góry, że jej nie poprą.
W odpowiedzi burmistrz Arseniusz Finster przekonywał radnych do podjęcia decyzji, wskazując, że jeśli ustawa zostanie znowelizowana, będzie można także poprawić uchwałę, a jeśli nowelizacji nie będzie urzędnicy będą naliczać opłaty maksymalnie dla 5 osób w rodzinie. Jeśli będzie ona liczyć więcej osób - nadwyżka zostanie po prostu umorzona.
Swój grosz w dyskusji dołożył także radny Krzysztof Haliżak, który proponował, by - wzorem Bytowa - wprowadzić naliczanie opłat na podstawie zużycia wody. ´Udostępnianie takich danych przez spółki wodociągowe jest moim zdaniem nadużyciem´ - ripostował radca prawny urzędu Robert Wajlonis.
Ostatecznie chojniczanie będą płacić za wywóz śmieci stawkę osobową: to 10 złotych w przypadku śmieci segregowanych i 13,50 jeśli segregacji nie będzie.















