Powodem jest informacja Ministerstwa Finansów o nieudzieleniu pożyczki preferencyjnej, która miała załatać dziurę w budżecie samorządu. Związkowcy żądają pilnego spotkania z zarządem powiatu. Mówi przewodniczący tucholskiej ´Solidarności´ Dariusz Siciński:
- My nie wiemy, czy jednostki podległe starostwu powiatowemu będą miały środki, żeby w ogóle funkcjonować. O tej płynności, która zależała od środków ze skarbu państwa, również ze środków z Urzędu Marszałkowskiego, a wiemy, że i tych nie ma, jest wielki znak zapytania.
- Do rozmów z ´Solidarnością´ dojdzie - deklaruje wicestarosta tucholski Wiktor Metkowski. Trudno mu jednak podać jakąś konkretną datę:
- Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, kiedy możemy się spotkać. W tej chwili jest tyle różnych problemów, bardzo istotnych że nie wiem, czy to nam się uda w najbliższym czasie.
Jeśli Zarząd Powiatu Tucholskiego będzie zbyt długo zwlekać, ´Solidarność´ zwróci się w tej sprawie do wojewody kujawsko-pomorskiej Ewy Mes.















