Pierwszy raz chciał odejść jeszcze w czerwcu, tuż po tym, jak okazało się, że przez poprzednie 12 lat z kont Biura zniknęło 700 tysięcy złotych.
- Wtedy rezygnacji nie przyjąłem, dyrektor odchodzi dopiero teraz - mówi burmistrz Więcborka Paweł Toczko.
- To jest chyba naturalna konsekwencja. Człowiek, który ma honor, odchodzi zrobiwszy maksymalnie dużo, żeby zostawić po sobie dobre wrażenie. Pan Kuczerepa na moją prośbę, ponieważ jest to jego druga rezygnacja, pierwszej nie przyjąłem, zrobił to, o co go poprosiłem, to znaczy przeprowadził szkoły przez konkursy na stanowiska dyrektorów, przez procedurę podnoszenia kwalifikacji naszych nauczycieli i teraz, zgodnie z umową, odszedł.
O tym, kto zostanie nowym dyrektorem Biura rozstrzygnie ogłoszony już konkurs na to stanowisko.















