Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze:
Na poczet kary 30-letniemu Dariuszowi M. zaliczono 8 miesięcy pobytu w areszcie, a to oznacza, że za kratami spędzi jeszcze rok i 4 miesiące.
Zatrudniony jako konserwator podczas obozu letniego w Rekowie 30-latek został oskarżony o doprowadzenie trzech dziewcząt poniżej 15 roku życia do poddania się innym czynnościom seksualnym i wykorzystał seksualnie 16-latkę. Chodziło o dotykanie miejsc intymnych, zarzut dotyczył też posiadania treści pornograficznych z udziałem dzieci.
W śledztwie Dariusz M. przyznał się jedynie do tego ostatniego zarzutu. Nie przyznawał się wtedy natomiast do wykorzystywania seksualnego dziewcząt twierdząc, że został pomówiony przez uczestniczki obozu. Miała to być zemsta za to, że nie pozwalał im palić papierosów i pić alkoholu na terenie obozu.
Proces toczył się z przerwami, bo na rozprawy nie stawiała się jedna z pokrzywdzonych dziewcząt. Na ostatniej rozprawie oskarżony przyznał się do zarzuconych czynów i wystąpił o dobrowolne poddanie się karze.
















