Do władz gminy Gostycyn zwróciła się ostatnio w te sprawie kancelaria adwokacka. Szczegóły w relacji naszej reporterki:
Świetlica w Kamienicy funkcjonuje w części budynku byłej szkoły powiatowej. Mieszka tam też kilka osób. Przeciwko głośnym imprezom protestuje jedna - jej mieszkanie sąsiaduje z dużą salą świetlicy.
- Ja nie mam absolutnie nic przeciwko świetlicy dla dzieci. Widzę problem w organizacji ewentualnych imprez okolicznościowych, o których wypowiadał się sekretarz. Mówił, że jest to sala na wynajem pod imprezy okolicznościowe.
- Jak w takim razie świetlica ma działać? - pyta sołtys Kamienicy Magdalena Napiątek. - Pismo, które pani przysłała, było przed andrzejkami, żeby one nie doszły w ogóle do skutku, więc jest nam trudno funkcjonować.
Wójt gminy Gostycyn Jacek Czerwiński zapewnia, że wesel i innych hucznych imprez w świetlicy nie będzie. Odbywać się tam natomiast będą zajęcia przygotowane przez Gminny Ośrodek Kultury.
- Obiekt nie ma być uciążliwy dla sąsiadów. Mamy salę weselną w Gostycynie i mamy Wiejski Dom Kultury w Wielkiej Kloni. Pani jeszcze nie wiedziała, co będzie, jak będzie, a już mnie adwokatem straszy i sądem.
Stara szkoła w Kamienicy już raz była przedmiotem konfliktu wójta z mieszkańcami. Wówczas żądali zerwania umowy z dzierżawcą, któremu wójt pozwolił uruchomić w szkole fabrykę czekolady. Wtedy musiał się ugiąć i wycofać z inwestycji. Zapowiada, że teraz nie zrezygnuje, bo świetlica w Kamienicy jest potrzebna.















