Oznacza to, że nie będzie ani nadwyżki, ani deficytu. Miasto przyjęło takie rozwiązanie nie tylko w celu spłacenia części swoich długów, ale również po to, by zaoszczędzić trochę środków na przyszłe lata - tłumaczy Radiu Weekend burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło:
- Po okresie boomu inwestycyjnego nadchodzi okres ograniczenia wydatków i stworzenie budżetu zrównoważonego po to, żeby chwycić oddech przy następnych rozdaniach środków unijnych.
W przyszłym roku na inwestycje Człuchów wyda około 5 mln złotych. To prawie dwa razy mniej, niż w tym roku. Nie będzie też spektakularnych działań - dodaje Szybajło. Miasto w pierwszej kolejności chce zająć się rekultywacją wysypisk śmieci. Później zajmie się naprawą dróg, chodników i budową nowych parkingów. Zadłużenie miasta spadnie z 43 procent obecnie, do poziomu około 35 procent wartości budżetu















