Zdarzenie miało miejsce w w jednym z barów na terenie gminy. Kobieta tłumaczyła, że jej znajomy ją bije, rozbija butelki i awanturuje się. Interweniujący policjanci stwierdzili jednak, że jest zupełnie odwrotnie. Mówi Radiu Weekend rzecznik policji w Tucholi Brygida Zimnoch:
Ponieważ interwencja okazała się bezzasadna funkcjonariusze poinformowali awanturnicę, że za swoje zachowanie zostanie ukarana. Wówczas 56-latka zakończyła rozmowę i określiła, gdzie wszyscy mogą ją pocałować.
56-letniej kobiecie postawiono trzy zarzuty: bezzasadne wezwanie policji, zakłócanie porządku i używanie słów wulgarnych.















