Wychowankowie tutejszego Domu Dziecka otrzymali dokładnie takie upominki, o jakie prosili. Dzieci i młodzież pisały wcześniej listy do Świętego Mikołaja. Jego pomocnicy - w postaci ludzi dobrej woli - pomogli spełnić te marzenia.
- Otrzymanie prezentu, na który się czeka, to dla dzieci jedna z najpiękniejszych chwil - mówi dyrektor Domu Dziecka w Człuchowie Elżbieta Gomułka:
- Niespecjalnie hamowaliśmy, naprawdę pisali w zasadzie to, co chcą i to dzisiaj dostają (...).
Z inicjatywą zorganizowania prezentów wyszła młodzież Zespołu Szkół Sportowych w Człuchowie - mówi dyrektor tej placówki Małgorzata Gostomczyk:
- Młodzież szukała wśród znajomych, rodziców, dziadków, młodzież również z kieszonkowego ufundowała kilka prezentów. Oprócz tego my - nauczyciele - prosiliśmy, dzwoniliśmy, zapraszaliśmy, w związku z tym znaleźli się. Naprawdę nie było problemu, żeby tych 70 Mikołajów znaleźć.
Wśród upominków były nie tylko słodycze. Dziewczęta najczęściej prosiły o ubrania, biżuterię i kosmetyki. A w paczkach chłopców znalazły się między innymi koszulki piłkarskie, hantle, a nawet łuk i strzały.















