Ponieważ pogoda dopisuje, na razie wygląda na to, że terminu tego uda się dotrzymać.
Plac budowy odwiedził nasz reporter:
Budowa ciągle wygląda jak budowa i praca tu wre, ale mimo, że budowa jest w 60% zaawansowania, to gdyby się uprzeć, można już przejść na drugą stronę po nowym moście, bo najważniejszy element - stalowa konstrukcja - jest na miejscu:
- Most składa się z trzech przęseł: są dwa stałe i jedno zwodzone, które składa się z dwóch klap. Jest to konstrukcja stalowa, oczywiście oparta na przyczółkach i filarach żelbetowych - mówi kierownik budowy Piotr Chrzęszczyk.
Aktualnie trwają roboty związane z zabezpieczeniem antykorozyjnym mostu, a równolegle przygotowywane są dojazdy do przeprawy, które otrzymają nowy asfalt.
Zgodnie z umową wszystkie prace przy moście zwodzonym miały być wykonane do końca roku. Jak mówi kierownik budowy, może się okazać, że wykonawca będzie musiał wystąpić o przedłużenie terminu o okres, w którym wiosną prace były wstrzymane ze względu na zagnieżdżenie się na starym moście jaskółek.
Jednak ewentualne roboty wykończeniowe nie mają mieć wpływu na najważniejszą funkcję mostu:
- Jeżeli wszystkie roboty pójdą dobrze, pogoda dopisze, jest szansa, że do końca roku puścimy ruch na tym obiekcie.
Wszystko zależy więc teraz od pogody i szybkości działania budowlańców. Na szczęście żadnego wpływu na termin otwarcia mostu nie będą już miały jaskółki.





















