Miejska kasa bowiem nie świeci pustkami. Przeciwnie, na koniec roku jest w niej jeszcze kilka milionów złotych - Mówi Radiu Weekend burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski:
- Nadwyżka już jest taka, że pozwoliła nam na nie zaciąganie kredytów w tym roku. To jest oczywiście kilka milionów złotych, dlatego, że nie zaciągaliśmy tych kredytów i mam nadzieję, że nadwyżka pozwoli nam w przyszłym roku również na nie zaciąganie kredytów pomimo tego, że nasza obsługa długu plus raty są wielkości 3,5 mln złotych.
W miejskich finansach jest dobrze, bo samorząd otrzymał zaległe dotacje, m.in. pół miliona złotych za realizację programu pn. ´Bory Tucholskie w labiryntach natury´.















