Lider z Chojnic jechał na mecz z Remedium jako murowany faworyt, jednak słaba dyspozycja strzelecka zadecydowała, że 3 punkty pozostały w Pyskowicach.
- Przegraliśmy to spotkanie na własne życzenie. Jeśli nie wykorzystuje się sytuacji do pustej bramki, to meczu nie można wygrać - komentował po meczu kapitan Red Devils Jacek Burglin.
Jedyną bramkę dla ´Diabłów´ strzelił Łukasz Pieczyński.
Jeszcze do środy (21.11) chojniczanie pozostaną na fotelu lidera ekstraklasy futsalu. Jednak jeśli tego dnia swój zaległy mecz z AZS Katowice wygra Gatta Zduńska Wola, to ten zespół obejmie prowadzenie w lidze.















