Niestety, po 4 latach stowarzyszenie wypowiedziało umowę dzierżawy parowozu. Aby sprawę zakończyć zgodnie z umową, ´Tymek´ powinien teraz zostać odstawiony do Tczewa. Czy jest jeszcze szansa, że zabytek jednak pozostanie w Chojnicach? O tym w relacji naszego reportera.
Prezes Arcan Historii Marcin Wałdoch zapewnia, że ciągle zależy mu na tym, by ´Tymek´ w Chojnicach pozostał, jednak aby nie niszczał potrzebne są znaczne nakłady finansowe, a tych stowarzyszenie nie ma:
- Zachęcaliśmy sponsorów, kilka akcji takich podjęliśmy, żeby wdrożyć go w jakiś konkretny projekt.
Niestety nic z tego nie wyszło i ´Tymek´, choć ciągle kompletny, z roku na rok wygląda gorzej. Najprostszym i najtańszym sposobem poprawienia kondycji parowozu mogłoby być piaskowanie i malowanie, jednak nie ma większego sensu, by to robić, jeśli miałoby go przejąć PKP, bo wtedy zostanie prawdopodobnie przerobiony na przysłowiowe żyletki.
Być może dzięki współpracy z miastem, uda się jednak temu zapobiec i - w porozumieniu z PKP odnowić i wyeksponować parowóz. nawet w innym punkcie Chojnic:
- Pomysł był, żeby tę lokomotywę wyeksponować w Parku 1000-lecia - mówi burmistrz Arseniusz Finster. Taka lokalizacja nie do końca podoba się prezesowi Arcan Historii:
- Ja jednak jestem za tym, żeby on pozostał tutaj na dworcu chojnickim. - Ale jeśli miałby to być jedyny ratunek dla parowozu, - to jest warte uwagi - dodaje Marcin Wałdoch.
Teren za dworcem, czy Park 1000-lecia - lokalizacja w sumie mało ważna. Ważne, by ´Tymek´, który jest jednym z około 50 takich parowozów w Polsce, pozostał w Chojnicach. A następnie, by trafił do elitarnego klubu kilkunastu maszyn, które są pomnikiem lub eksponatem historycznym, a nie wrakiem.


















