Ich zdaniem, uciążliwy zapach pochodzi z pobliskiej oczyszczalni ścieków - Mówi mieszkaniec Kościerzyny Zbigniew Chodukiewicz:
- Co jest bardzo ważne, że ten fetor nasila się po godzinach urzędowania, po godz. 15:00. Wtedy ci ludzie w tej oczyszczalni czują się bezkarni, nie możemy nigdzie wtedy zadzwonić, żeby ochrona środowiska przyjechała, sprawdziła to.
Tymczasem prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Infrastruktury KOS-EKO Robert Fennig przyznaje, że problem rzeczywiście istnieje. Jego zdaniem, ma on związek z długością rurociągu tłocznego odprowadzającego ścieki w tym rejonie. Jak mówi Radiu Weekend, to jednak problem występujący okresowo, przy specyficznych warunkach atmosferycznych, takich jak niskie ciśnienie czy deszcz. Dodaje, że spółka podjęła już działania mające na celu zmniejszenie uciążliwości.















