Do niecodziennego zdarzenia doszło w Grochowcu, w gminie Sępólno Krajeńskie. Z samochodu dostawczego spadły dwie kostki brykietu, które zbiły szybę w aucie jadącym tuż za nim. Kierowcy nie mogli dojść do porozumienia i wezwali policję. Kierowca busa upierał się, że brykiet nie może spowodować uszkodzenia szyby.
- Wziął jedna kostkę i rzucił w szybę swojego pojazdu, bo chciał udowodnić policjantom, że ma rację - relacjonuje komisarz Lech Zajączkowski z sępoleńskiej policji:
- Kierowca nie przyznawał się do tego zdarzenia twierdząc, że brykiet nie może takich szkód wyrządzić w pojeździe, który jechał za nim. Chciał to udowodnić policjantom i próbował rzucić brykietem we własną szybę. Pomimo próśb policjantów kierowca wziął ten brykiet, uderzył we własną szybę i jakież było jego zdziwienie, kiedy szyba rozbiła się w drobny mak.
Kierowca busa, ostatecznie, przyznał się do winy i został ukarany mandatem.















