Trzy szóstki, każda warta 17 milionów złotych - to wynik wczorajszej wielkiej kumulacji lotto. Jak się okazało jeden ze szczęśliwych kuponów został wysłany z kolektury w Chojnicach. Odwiedził ją dziś (07.11) także nasz reporter.
W kolekturze przy ulicy Młyńskiej w Chojnicach wielkiego ruchu dziś nie ma, nie ma też na razie wielkiej tablicy informującej o rekordowej wygranej.
- Podobno osoba, która wysłała na chybił-trafił dwa kupony - informuje Iwona Czarnowska obsługująca lottomat. I zapewnia, że obsługa nie ma pojęcia, który z wczorajszych klientów może być tym szczęśliwcem:
- Bardzo dużo osób wczoraj było, tak że ciężko naprawdę powiedzieć.
50-milionowa kumulacja rozpalała wyobraźnię Polaków aż do wczorajszego wieczora. Teraz chojniczan rozgrzewa pytanie, kto został szczęśliwym szóstkowiczem. A ci, którzy jeszcze nie sprawdzali swoich kuponów, robią to także w kolekturach:
- Nie ma nic? Fajnie, dziękuję. Tylko sprawdzam. Trzeba grać! [głosy osób odwiedzających kolekturę]
Pewnie wiele osób, do których szczęście się wczoraj nie uśmiechnęło, liczy na to, że nowym milionerem okaże się być osoba z najbliższej rodziny, albo dobry znajomy. No i oczywiście, że wygraną się podzieli.
Totalizator Sportowy już gratuluje zwycięzcy z Chojnic. Mówi Radiu Weekend rzecznik prasowy Totalizatora Agnieszka Libor:
- Mogę tylko powiedzieć, że świeżo upieczony chojnicki lotto-milioner, pierwszy w tym mieście, odwiedził punkt Lotto przy ul. Młyńskiej 7, kupił dwa zakłady na chybił-trafił na dwa losowania, za 16 złotych. Gratulujemy bardzo w imieniu całej spółki i marki Lotto nowym lotto-milionerom.
Do wygrania było ponad 50 milionów złotych. Była to druga najwyższa w historii Lotto kumulacja. Wiadomo już, że szczęśliwe liczby skreśliły trzy osoby: w Chojnicach, Sosnowcu i Wrocławiu.
















