- To zależy od tego, czy udziałowcy pomogą finansowo w remontach czekających lecznicę - mówi Radiu Weekend prezes spółki ´Szpital Tucholski´ Leszek Pluciński.
- Nie może być tak, że ja zostanę i z obowiązkiem dostosowania szpitala, czyli z koniecznymi inwestycjami i z wyższym czynszem, bo po prosu sobie z tym nie poradzę. Spowoduję upadłość spółki i będę z tego powodu ścigany karnie, bo to jest działanie na szkodę spółki. Nie podpiszę niczego, co będzie spółce zagrażało.
Udziałowcami spółki są samorządy, największym powiat tucholski. Prezes Pluciński zaznacza, że jest otwarty na negocjacje w sprawie czynszu. Uważa jednak, że można o tym mówić wtedy, gdy szpital będzie znał wysokość nowych kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Powiat tucholski chce podnieść czynsz szpitalowi z 10 tys. zł do 150 tys. złotych miesięcznie.
















