Nie wiadomo, co było powodem takiej decyzji. Pod nieobecność urlopowanej starosty Doroty Gromowskiej, nikt w urzędzie nie chciał się w tej sprawie wypowiadać:
- Gdyby się nic nie stało, ta pani nie była by dyscyplinarnie zwolniona - powiem tylko tyle.
Odpowiada krótko sekretarz powiatu tucholskiego Zofia Reszka.
Nieoficjalnie mówi się, że powodem zwolnienia mogą być nieprawidłowości związane z realizacją projektów unijnych.
Anna Grzeca ostatnio zajmowała się m.in. sztandarowym projektem dotowanym przez Unię Europejską pod nazwą: ´Bory Tucholskie w labiryntach natury´. Z decyzją starosty się nie zgadza. Jak mówi, obarczono ją odpowiedzialnością za błędy wielu osób:
- Po prostu obarczono jedną osobę odpowiedzialnością za kilka projektów, bo to nie tylko ´Labirynty natury´ i w zespole, który realizował ten projekt, pracowało wiele innych osób.
Anna Grzeca rozważa skierowanie sprawy do Sądu Pracy.















