Burmistrz Arseniusz Finster chce w ciągu dwóch lat sprzedać przynajmniej 700 takich lokali, a w zasobach miejskich jest ich prawie 2 tysiące:
- Nie możemy tych mieszkań rozdać, dać ich za darmo, ale możemy zaproponować dużą bonifikatę, sięgającą np. 50% wartości rynkowej mieszkania. W Chojnicach są wysokie czynsze i jeżeli ktoś np. wykupi mieszkanie, to luzuje sobie ten czynsz i zyskuje możliwość pobrania kredytu na zakup tego mieszkania. To jest bardzo prosty mechanizm.
Szacunkowy dochód miasta ze sprzedaży mieszkań miałby wynieść nawet 40 milionów złotych. Gdyby udało się osiągnąć taki wynik, 20 mln miasto przeznaczyłoby na spłatę zadłużenia i drugie tyle na kolejne inwestycje.
Burmistrz zapowiada utworzenie w ratuszu specjalnego biura, które będzie się zajmować tylko udzielaniem informacji i przyjmowaniem wniosków związanych z wykupem mieszkań.
Aktualnie zadłużenie Chojnic to ponad 50 milionów złotych, czyli około 50% rocznego budżetu. Do końca kadencji Arseniusz Finster chciałby je obniżyć do około 35 procent.















