Jeśli się zgodzą, będzie je można wyciąć.
Chodzi o wierzbę w Małej Komorzy, którą powaliły niedawne wichury i spróchniały dąb szypułkowy w Nadolnej Karczmie.
Kazimierz Romiński jest właścicielem posesji, na której rośnie dąb. Obawia się, że któregoś dnia chore drzewo przewróci się na jego dom.
- To drzewo jest w środku puste i przechyla się na dom i to zagraża, bo jak większa wichura będzie, to się może przewrócić.
Decyzję radnych powinna ułatwić pozytywna opinia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.















