W 1999 roku przy podstawówce utworzono gimnazjum i powstał Zespół Szkół, a ostatnio rozwinęła się szkolna infrastruktura. Wybudowano kompleks boisk ´Orlik´ i pozyskano sprzęt komputerowy w programie Cyfrowa Szkoła.
I właśnie pokazowa lekcja w interaktywnej 5A była jednym z punktów obchodów szkolnego jubileuszu. A uczestniczył w niej również nasz reporter:
Uczniowie biorący udział w cyfrowych lekcjach mogą być rozluźnieni, a z pewnością nie są fizycznie zmęczeni - zamiast książek i zeszytów noszą małe laptopy:
- Bardzo fajnie. Ja bym wolał mieć swój komputer niż wielki plecak książek. Fajnie robi się zadania różne na komputerze.
Chociaż cyfrowe lekcje mają według uczniów także inne zalety:
- Mamy najpierw zajęcia, a potem możemy wejść na 15 minut na jakąś stronę, która nam się podoba.
Młodzież nie może jednak buszować w sieci bezkarnie:
- Na swoim pulpicie widzę, co uczeń robi. Mogę zablokować mu dostęp w ogóle, tak, że nie ruszy niczym, mogę także przejąć jego myszkę i klawiaturę - mówi nauczycielka Grażyna Kiedrowicz.
Do dyspozycji uczniów i nauczycieli z ´Siódemki´ są 32 laptopy połączone w sieć oraz tablica interaktywna:
- Pracuje się o wiele fajniej, tym bardziej, że ćwiczenia interaktywne zawsze są dla dzieci bardziej interesujące niż podręcznik i zeszyt.
Cyfryzacja powoli powoduje wypieranie z rynku książek i gazet. Teraz trafia także do szkół, gdzie małe komputery mogą zastąpić cały ciężki plecak pełen zeszytów, podręczników i szkolnych przyborów. Na pewno wyjdzie więc na zdrowie plecom młodzieży, czy będzie bardziej skuteczna w nauczaniu? Czas pokaże.



















