Wątpliwości chojnickich kierowców starał się wyjaśnić Michał Drejer.
Zepsute auto może oznaczać kłopoty, tym większe, jeśli kierowca z jezdni wepchnie je na miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych. Tak było w przypadku naszego słuchacza, który został za to ukarany 500-złotowym mandatem.
- Nie przyjąłem go ze względu na całą sytuację, ale zacząłem także analizować, czy miejsce było prawidłowo oznakowane - mówi kierowca. - Nie zastosowano koperty ani znaku ´dla inwalidy´, tylko tabliczki pionowe. Nie było znaku poziomego, o czym rozporządzenie mówi, że musi być.
Rzeczywiście w rozporządzeniu ministra infrastruktury jest zapis o oznaczeniu miejsc dla osób niepełnosprawnych znakami poziomymi - P18 - czyli liniami białymi oraz P24 - czyli symbolem osoby niepełnosprawnej, jednak interpretacje tych zapisów są różne:
- Podstawowym kryterium powinno być takie, że miejsce znakowane jest w sposób czytelny. W mojej ocenie wystarczającym oznakowaniem jest tabliczka niebieska z literką ´P´ plus koperta, pod spodem tabliczka, a na której jest dorysowany symbol osoby niepełnosprawnej - tłumaczy zastępca komendanta Straży Miejskiej w Chojnicach Arkadiusz Megger.
Co innego jednak można wyczytać na stronie internetowej takiej samej formacji, ale z Ostrowca Świętokrzyskiego. Czytamy tam, że ´jeśli zarządca drogi zapomina o oznakowaniu poziomym, straż miejska nie ma podstaw do interwencji, gdy nieuprawniony kierowca zajął takie miejsce´.
Która interpretacja jest więc właściwa?
- Może być wyłącznie znak pionowy z informacją, że jest to miejsce przeznaczone dla osób niepełnosprawnych; może być ten znak uzupełniony znakiem poziomym, natomiast nie może występować wyłącznie znak poziomy - wyjaśnia inżynier Jacek Pok z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Szczecinie.
Według eksperta, dopuszczalne jest także oznaczenie miejsc dla niepełnosprawnych tylko białą tabliczką z odpowiednim znakiem. ´Wskazuje ona jednoznacznie, dla kogo przeznaczone jest dane miejsce´, dodaje Jacek Pok.
Po raz kolejny okazuje się więc, że przepisy mogą być interpretowane na różne sposoby. W przypadku miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych najlepszym sposobem na uniknięcie 500-złotowego mandatu jest po prostu nie parkowanie na nich bez uprawnień




















