Chodzi o drogę krajową nr 25 biegnącą przez Sępólno:
Prace powoli, ale jednak zmierzają do końca, tymczasem Anna Miczko chciałaby, żeby te płytki, które nie są uszkodzone, wykorzystać w innych miejscach. Radna podała nawet konkretny przykład.
- Żeby położyć te płytki, które są nie uszkodzone, na ul. Orzeszkowej, gdzie jest bardzo źle, a idąc z wózkiem, można sobie po prostu połamać nogi.
Nikt w Urzędzie Miejskim w Sępólnie nie widzi przeszkód, chociaż Bartosz Łangowski z Referatu Gospodarki Komunalnej zastrzegł, że przebudowa całych chodników nie wchodzi w grę.
- Starych chodników na stare chodniki nie będziemy wymieniać. Jedynie, jeśli stwierdzimy, że gdzieś są pęknięte pojedyncze płytki, to te pojedyncze wymienimy.















