Tak uważają władze powiatu chojnickiego, które wydawały decyzję o pozwoleniu na budowę. Więcej w relacji Michała Drejera.
Najpierw długo galerii w Chojnicach w ogóle nie było, teraz swoje projekty zaczyna realizować dwóch poważnych inwestorów. Trudno przewidywać, by w 40-tysięcznym mieście rację bytu miał więcej niż jeden wielkopowierzchniowy obiekt, więc najprawdopodobniej w ostatecznym rozrachunku wygra ten, kto pierwszy zakończy budowę.
Ostatnio inwestorzy idą łeb w łeb: obaj dostali pozwolenie na budowę i właściciel terenów przy ulicy Zielonej w Chojnicach, jest w trakcie wyłaniania wykonawcy, a budowa przy chojnickiej obwodnicy w Pawłówku już się nawet rozpoczęła.
Jednak w opinii władz powiatu chojnickiego, ponieważ były odwołania od decyzji o pozwoleniu na budowę właśnie tej drugiej galerii, nie jest ona ostateczna:
- Skoro odwołania wpłynęły do nas, wprawdzie od osób czy instytucji, które nie były stronami, to jednak należy sprawdzić, czy tymi stronami być nie powinny, więc z naszego punktu widzenia tej ostateczności i decyzji nie ma, a roboty można prowadzić na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę - mówi wicestarosta chojnicki Przemysław Biesek-Talewski.
Inaczej tę sytuację interpretują inwestorzy galerii ´Brama Pomorza´:
My dostajemy - jak każdy inwestor - pozwolenie na budowę i zgodnie z tym pozwoleniem na budowę, zgodnie z przepisami prawa, które w naszym kraju są, my rozpoczynamy realizację tej budowy - poinformowała nas rzecznik prasowy inwestora Halina Wyborska.
Sprawę powinien rozstrzygnąć Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Niestety do poniedziałku Jerzy Kolc jest na urlopie.















