Dotyczą one modernizacji popularnej ´berlinki´. O szczegółach Michał Drejer.
Stan ´berlinki´ na terenie powiatu chojnickiego nie od wczoraj budzi zastrzeżenia nie tylko władz powiatu, ale przede wszystkim kierowców, którzy wiosną ubiegłego roku protestowali czynnie, jadąc kawalkadą z Czerska do Chojnic z minimalną prędkością:
- To jest naprawdę żenujące jechać tą drogą. W końcu musimy coś zrobić - mówili wtedy zdesperowani kierowcy. I zostali wysłuchani. W ubiegłym roku kilka odcinków doczekało się tak zwanej nakładki, obecnie trwa remont kolejnych kilometrów ´berlinki´, a GDDKiA nawet rozszerza zakres tegorocznych działań:
- Zostanie wykonany remont nawierzchni nie dwu- a sześciokilometrowego odcinka z Czerska do Łęga - informuje wicestarosta chojnicki Przemysław Biesek-Talewski, który spotkał się z dyrekcją gdańskiego oddziału GDDKiA i przywiózł jeszcze jedną bardzo pozytywną wiadomość:
- Generalna dyrekcja planuje w przyszłym roku kontynuować te prace, zarówno na odcinku Łąg - Czarna Woda, jak również prawdopodobnie Rytel - Chojnice. Z 99% pewnością dojdzie również do kompleksowej przebudowy ulic Chojnickiej i Starogardzkiej w Czersku.
Wygląda więc na to, że popularną ´berlinkę´ na odcinku Chojnice - Czersk w końcu będzie można nazwać prawdziwą drogą, szczególnie, że ma rangę drogi krajowej. Cieszy, że decydenci wydają się słuchać głosu ludu, szkoda tylko, że podjęcie pewnych, wydawać by się mogło - oczywistych decyzji często musi być poprzedzone burzliwymi protestami.















