Rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu przyznaje jedynie, że mężczyzna usłyszał zarzut związany z działaniami korupcyjnymi, a dokładnie z ustawianiem wyników meczów piłkarskich. Zarzut dotyczy sezonu piłkarskiego 2004/05.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że były działacz Kaszubii złożył obszerne wyjaśnienia i jest skłonny do współpracy z organami ścigania. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat wiezienia. Tymczasem prezes Klubu Sportowego Kaszubia Mirosław Gliszczyński, podkreśla, że jeżeli jakaś osoba ustawiała mecze, to powinna zostać ukarana.















