Zarząd Dróg Wojewódzkich poszedł na kompromis i zrezygnował z budzącej niezadowolenie społeczne inwestycji, ale jednocześnie obiecał wyremontować ul. Warszawską.
Na wspomnianym spotkaniu było gorąco. Budowa ronda miała się wiązać z wyburzeniami trzech budynków przy Nowodworskiego i Krzywej, ale ludzie nie chcieli jej także z innego powodu. Ich zdaniem rondo w ogóle nie rozwiązałoby najistotniejszego problemu, czyli ruchu TiR-ów. Domagali się obwodnicy. Mówią Małgorzata i Ryszard Weilandowie, lokatorzy jednej z kamienic przy ul. Nowodworskiego.
Obecny na spotkaniu Dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy Mirosław Kielnik wysłuchał tucholan i powiedział, że nie będzie realizował inwestycji wbrew nim. Ale alternatywą dla takiego zakończenia rozmów było zaniechanie jakichkolwiek prac na spornych ulicach. Podczas nieoficjalnej już części doszło do kompromisowych ustaleń - informuje optujący za kompromisem burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
Ronda nie będzie, nie będzie też wyburzeń. Będzie za to remont ul. Warszawskiej - a o to chodziło tucholanom.















