Funkcję świetlicy pełni tam pomieszczenie po byłym sklepie. Przechowywane są w nim m.in. piłki. Wójt przyznaje, że nie są to wymarzone warunki. Zastrzega jednak od razu, że na inne nie ma w tej chwili pieniędzy. Jego zdaniem Główkę ratuje bliskość wsi, w których świetlice działają.
- Jest tam blisko świetlica w Okoninach, jest świetlica w Rosochatce, więc nie ma żadnego problemu. Jeśli mieszkańcy chcą skorzystać, to sołtysi na pewno udostępnią. Na dzień dzisiejszy jest takie małe pomieszczenie, żeby się spotkać, w tenisa pograć, boisko jest do tego, również powiat wybudował wiaty.
Włodarz nie skreśla jednak całkowicie marzeń mieszkańców Główki. Jeśli znajdzie się sponsor albo dodatkowe pieniądze w budżecie, obiecuje wybudować tutaj prawdziwą świetlicę.















