Postanowili więc, że zbudują ją sami. Wcześniej wykonali potrzebne maszyny. Zakasali rękawy i w półtora miesiąca było po robocie.
Andrzej Górski z Żalna, w gminie Kęsowo ma 62 lata. Długo główkował nad tym, jak rozwiązać problem nieprzejezdnej przez większość roku drogi. Jedyny ratunek upatrzył w tym, że przekona wójta, jeśli zaproponuje, że część pracy weźmie na siebie.
- Do tej drogi żeśmy się przygotowywali z synem pół roku, on projektował maszyny do tego. Żeśmy wspólnie wyremontowali koparkę małą no i droga powstała, ale przy inicjatywie właśnie wójta, bo dał nam polbruk, dał nam krawężniki, część żwiru.
Oprócz wyremontowanej koparki, potrzebne były maszyny do układania podarowanego przez wójta Kęsowa polbruku. Zaprojektował je i własnoręcznie wykonał syn pana Andrzeja. W pracy przy kładzeniu nawierzchni pomagał mu także drugi syn i sąsiad Andrzej Okonek. Robota zajęła im prawie całe lato.
W tej chwili bez problemu można przejechać ponad półkilometrowy trakt do ich domu. Wcześniej trudności z dojazdem miał listonosz, nie było mowy o wizycie karetki pogotowia.
Na dłuższą rozmowę z przedsiębiorczym mieszkańcem Żalna zapraszamy w popołudniowym programie Radia Weekend ´Tak Mija Dzień´.















