Okazuje się że biomasą opalana jest kotłownia miejska w Sępólnie, a przy ulicy Kościuszki działalność prowadzi firma, która ze słomy produkuje pelet. Tam też, w najbliższym sąsiedztwie supermarketów, tartaków czy hurtowni chemii budowlanej składowana jest słoma i w przypadku podobnego pożaru zagrożenie mogłoby być dużo większe.
- Przepisy są bardzo szczegółowe, ale nie zabraniają składowania słomy na terenie miejskim - tłumaczy rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Sępólnie Krajeńskim kapitan Robert Sieg:
- Nie można sobie postawić takiego stogu czy słomy byle gdzie. Należy zachować następujące odległości: od budynków wykonanych z materiałów palnych - 30 m, od budynków o konstrukcji niepalnej - 20 m, od dróg publicznych i torów kolejowych - 30 m, od terenów zadrzewionych i lasów - 100 m. Co do wielkości stogów trzeba zachować wielkość strefy pożarowej.
Straż Pożarna w Sępólnie prowadzi w tym zakresie kontrole co dwa lata.
































