Podziały wśród załogi, mobbing, dyskryminacja pracowników i brak reakcji ze strony dyrektora - takie zarzuty pod swoim adresem usłyszał na ostatniej sesji Rady Miejskiej prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Sępólnie Krajeńskim Dariusz Krakowiak.
O sępoleńskim ZGK mówi się od wielu miesięcy praktycznie na każdej sesji, a dyrektora krytykują najczęściej radni Kazimierz Jagodziński i Kazimierz Drogowski:
- Załoga zaczyna być skłócona, dyrektor nie reaguje, a zajmuje się chyba sprawami zarabiania pieniędzy, bo przecież trudno mu pogodzić będąc w radzie nadzorczej w Nakle i w Toruniu i jeszcze będąc przewodniczącym Rady Powiatu. Wiem co mówię, więc proszę zatem, dyrektorze, nie przeszkadzać, bo zwrócę się do NIK, żeby skontrolował działania.
Dariusz Krakowiak odpiera zrzuty. Twierdzi, że to kłamstwa i pomówienia, a radny Drogowski już wydał na niego wyrok.
- Oskarża mnie pan radny, oskarżają mnie media, jakoby dyskryminuję pracowników, uprawiam mobbing, załoga podobno jest skłócona. Chcę powiedzieć z całą stanowczością: to jest nieprawda, kłamstwo, pomówienia. Pan Kazimierz porusza temat, jakoby mi zależy tylko na zarabianiu pieniędzy, a nie na pracy sumiennej. Jest to bardzo niesprawiedliwe.
Dariusz Krakowiak jest prezesem ZGK w Sępólnie od prawie 10 lat.















