Płk Kazimierz Mastalerz po otrzymaniu rozkazu przeciwnatarcia podzielił swoje siły na dwie części. Jedna (wiążąca) miała zaatakować Niemców od czoła, a druga (manewrowa) obejść nieprzyjaciela od skrzydła. Jednym z pytań jest: kto rzeczywiście dowodził szarżą? Ze wspomnień uczestników nie wynika to jednoznacznie. W literaturze podaje się np., że grupą manewrową dowodził zastępca dowódcy, mjr Stanisław Małecki, a dowódca pułku zginął po tym, jak przyłączył się do ataku wraz ze swoim pocztem. Niektórzy uczestnicy podawali dla odmiany, że dowodził płk Mastalerz, a mjr Małecki w szarży nie uczestniczył.
Rotmistrz Jan Ładoś podaje, że po śmierci płk Mastalerza to on przejął dowództwo nad atakiem. Wynikałoby z tego, że mjr Małecki musiał w takim razie dowodzić grupą wiążącą, tym bardziej, że wysłał później do rtm. Ładosia rozkaz połączenia sił w okolicach Rytla. W literaturze nie ma co do tego zgodności. Można nawet znaleźć informację, że grupą wiążącą dowodził jeszcze inny oficer, rtm. Erdman.
Historycy zajmujący się tą tematyką nie są - jak widać - zgodni. Jakkolwiek jednak było, ważne jest to, że - jak to ujął dowódca Pomorskiej Brygady Kawalerii oraz Grupy Operacyjnej ´Czersk´ gen. brygady Stanisław Grzmot-Skotnicki:
´18 Pułk Ułanów okrył się nieśmiertelną chwałą i zapisał się w dziejach kawalerii polskiej złotymi zgłoskami´.















