Rodzice zadzwonili po pomoc na policję. Poinformowali, że dziecko przestało oddychać - relacjonuje Jarosław Juchniewicz z bytowskiej policji:
- Zgłaszający zatelefonował na numer alarmowy z informacją, że dwulatek jest siny. Telefon wówczas odebrał dzielnicowy, który przebywał na dyżurce, wypytał dokładnie, co dzieje się z dwulatkiem i przez telefon poinstruował zgłaszającego, jak przeprowadzić czynności reanimacyjne z dzieckiem. Po około dwóch minutach usłyszał od zgłaszającego, że dziecko zaczęło oddychać. Do przyjazdu pogotowia strażacy, którzy dotarli na miejsce, podawali dziecku tlen.
Dwuletni chłopiec został przewieziony do szpitala w Słupsku.















