Wędkarze łowiący ryby w chojnickim parku mieli nietęgie miny, gdy zauważyli, że w sąsiedztwie ich spławików po wodzie pływa oleista plama. Tym bardziej, że wcześniejsze wyniki badań wskazywały, że woda nie jest nadmiernie zanieczyszczona.
Do strumieni zasilających parkowe jezioro wpływają wody deszczowe zbierając także zanieczyszczenia z jezdni. W tym różnego rodzaju substancje oleiste. Są jednak urządzenia, które mają te brudy wyłapać - to separatory, działające na zasadzie gąbki, przez którą woda przepływa.
- Separatory są pod stałą kontrolą - jest to realizowane przynajmniej dwa razy w miesiącu. Plus dodatkowe dozory w razie potrzeb. - tłumaczy dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w chojnickim ratuszu Jarosław Rekowski.
Jak się okazało tym razem jeden z separatorów po prostu nie zadziałał.
Separator powinien to wszystko wychwycić. Nie zadziałał w sposób należyty. Został naprawiony. Natomiast cześć wody z dużego zbiornika potem przepływa z powrotem do Strugi Jarcewskiej i na wylocie jest kolejny separator. Najprawdopodobniej ta plama oleju spłynęła poprzez śluzę do separatora i została unieszkodliwiona. - mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, zapewniając że ratusz na bieżąco monitoruje stan wody w zbiornikach modernizowanego Parku 1000-lecia.
Kolejne wyniki badań mają być znane w przyszłym tygodniu.















