Na miesiąc przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego wiadomo, że tylko co piąty sześciolatek w powiecie sępoleńskim pójdzie do szkoły. Wszystkiemu winna jest zmiana zasad reformy oświaty dotycząca obowiązku szkolnego sześciolatków, która zmieniła się przed kilkoma miesiącami.
Zmiana nastąpiła po protestach społecznych, bo rodzice obawiali się, że szkoły i nauczyciele są źle przygotowani do przyjęcia sześciolatków. Na fali tych protestów rząd zdecydował o pozostawieniu dowolności wyboru jeszcze przez dwa lata, jednak niesie to za sobą skutki powtarzania ´zerówki´ przez większość dzieci sześcioletnich, które przed rokiem rozpoczęły obowiązkową ´zerówkę´ jako pięciolatkowie.
Jeśli chodzi o gotowość szkół, to każdą pewnie należy sprawdzić oddzielnie, ale jeśli chodzi o nauczycieli, to paradoksalnie w gorszej sytuacji znajdą się te dzieci, które pozostaną w przedszkolu zamiast pójść do pierwszej klasy. Dyrektor sępoleńskiej oświaty Marek Tymecki mówi, że w ´zerówce´ podstawa programowa się nie zmieniła, za to w pierwszej klasie jest łatwiejsza niż była.
Rodzice nie zdają sobie chyba sprawy z faktu, iż dzieci sześcioletnie, które będą powtarzały zerówkę, nie mają nawet ustalonej podstawy programowej. Będzie to pogłębianie nabytych już umiejętności dzieci w dziedzinie komunikacji interpersonalnej, uspołecznienia. Równie dobrze te cele można realizować w 1. klasie szkoły podstawowej. Obecna podstawa programowa w klasie 1. nie jest tą samą podstawą, co rok temu. To nie są trudne treści, dziecko sobie z nimi na pewno poradzi.
Z danych gminy Więcbork wynika że na 175 sześciolatków tylko 7 pójdzie do szkoły, w Kamieniu 28 na 83, a w Sępólnie 41 na 176. Mimo jednak, że arkusze organizacyjne szkół są już teoretycznie zamknięte, to do końca sierpnia istnieje jeszcze możliwość ich zmiany.















