Czynności życiowe u nieprzytomnego chłopca wróciły dopiero po reanimacji. Konieczne było wezwanie śmigłowca.
Do wypadku doszło około 17:00 przy ulicy Tucholskiej. Mówi Radiu Weekend komendant Miejsko Gminny Ochotniczej Straży Pożarnej w Czersku Andrzej Kuchenbecker:
- Po przyjeździe na miejsce dziecko było już częściowo odkopane, ale zostało jeszcze trochę ciała przysypane tym piaskiem. Myśmy się uporali z tym w 30-40 sekund, udało nam się wydobyć go na zewnątrz.
Wspólnie ze służbami medycznymi przystąpiliśmy do reanimacji ze skutkiem pozytywnym: wrócił oddech, wróciło tętno.
Jak się na to patrzy z boku to jest bezpieczne miejsce. Wykopali sobie tunel i w pewnym momencie musiało się to wszystko zarwać i zasypało chłopca.
Chłopca helikopterem przetransportowano do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.















