Największe straty są w miejscowości Zdroje. Tu zniszczonych jest sześć domów. Jeden całkowicie - mówi Radiu Weekend zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Tucholi starszy kapitan Arkadiusz Kroll:
- Właściwie można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy działania ratownicze zostały zakończone, chociaż strażacy będą zaangażowani. Myślę, że społeczeństwo tych miejscowości też będzie pomagało najbardziej poszkodowanym.
Wiadomo też, że w wyniku nawałnicy ucierpiały gminy Lubiewo i Gostycyn. Straż pożarna musiała wyjeżdżać na interwencję 16 razy - mówi Arkadiusz Kroll:
- Najważniejsze było to, że nikt nie ucierpiał, nie trzeba było ratować zdrowia i życia ludzi. Straty są potężne, ludzie stracili nie tylko domostwa i wiele sprzętów, bo i samochody są uszkodzone i maszyny rolnicze.
Straty wstępnie szacuje się na setki tysięcy złotych.
Skutki nawałnicy będą usuwane na pewno przez kilka dni - mówi Paweł Frątczak - rzecznik komendanta głównego państwowej Straży Pożarnej:
- Strażacy głownie zabezpieczają przy pomocy plandek oraz folii dachy na budynkach mieszkalnych, usuwają tysiące powalonych drzew z dróg. W dalszym ciągu do niektórych miejscowości na terenie województwa kujawsko-pomorskiego i pomorskiego nie można dojechać.
W wielu miejscach trzeba też usunąć z dróg powalone drzewa. Wiatr połamał także słupy energetyczne, więc w części domów nie ma prądu.


































