Wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski nie otrzymał absolutorium za 2011 rok. Za podjęciem uchwały opowiedziało się 6 radnych, 7 - wstrzymało się od głosu. Tym samym włodarz nie uzyskał wymaganej bezwzględnej większości głosów.
´Nie bardzo rozumiem postawę tych radnych, którzy wstrzymali się od głosowania - mówi Radiu Weekend wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski:
- Wszystkie uchwały budżetowe były przyjmowane znaczącą większością głosów, czasami jedna, czasami dwie osoby się sprzeciwiały. To były uchwały budżetowe, które wspólnie uzgadnialiśmy na komisjach, wspólnie uzgadnialiśmy kierunki rozwoju.
Druga kwestia: prosiłem radnych, aby na tej sesji przedstawili argumenty, które powodowały nimi aby głosowali, wstrzymując się. Żaden taki argument nie padł. Trudno mi się odnieść do tego, że coś źle jest zrobione, skoro ja nie wiem, co!
Od głosu wstrzymał się m.in. radny Arkadiusz Maliszewski. ´Chodzi np. o sprawozdanie finansowe, które mieliśmy otrzymać do 31 maja, a które otrzymaliśmy pod koniec czerwca - wyjaśnia radiu Weekend radny Maliszewski:
- W najlepszym wypadku na niecałe dwa dni przed sesją, a a niektórzy dostali na dzień przed sesją sprawozdania. Pan wójt stawia argumenty, że większość budżetu była głosowana większością głosów, ale nikt z nas nie sprawdza w danym momencie, na jakim poziomie budżet jest wykonany, a sprawozdanie finansowe przedstawia niektóre pozycje wykonane na poziomie 18%, niektóre na 30%, a z drugiej strony niektóre na 200%.
Arkadiusz Maliszewski dodaje też, że absolutorium to ocena całokształtu współpracy z wójtem za 2011 rok. A ta zdaniem radnego, w kilku kwestiach nie układała się najlepiej. Chodzi m.in. o kwestie budowy Orlika w Wielkim Klinczu i schetynówki, która miała być realizowana wspólnie z miastem.
Nieudzielenie wójtowi absolutorium oznacza, że włodarz nadal będzie mógł sprawować swoją funkcję, jednak bez wotum zaufania od Rady Gminy.















