Czy mogą liczyć na zatrudnienie?
Sprawdzał to Michał Drejer.
Po 160 godzinach kursu w hali Mostostalu 12 pań otrzymało zaświadczenia o nabytych uprawnieniach. Teraz mogą już spawać. I będą, zapewnia dyrektor do spraw technicznych tej firmy Krzysztof Tyborowski.
- Będzie okres 3-miesięczny, próbny, zobaczymy co w tym czasie panie pokażą i po tym okresie będą miały szanse na inne warunki, niż te w okresie próbnym.
Szkolenie prowadzone było we współpracy z Powiatowym Urzędem Pracy. Zgłosiło się ponad 60 pań.
- Kolejne spotkania w Mostostalu, fizyczne pokazanie hali, hałasu, stanowisk spawacza samoczynnie pokazywało tym paniom, że jednak to nie jest to. Te 12 pań jest tą grupą, która od samego początku widziała swoją szanse w tym zawodzie - mówi dyrektor PUP-u Wojciech Adamowicz.
Większość świeżo upieczonych spawaczek odpowiedziało na ofertę urzędu z nadzieją na znalezienie pracy. Jak mówią, spawacz to nie tylko męskie zajęcie:
- To było tylko przerażenie pierwszy dzień, a tak to już szło z górki. Panowie to tak robią, robią, ale nasze są tak bardziej idealne te spoiny. Jeśli kobieta nie boi się łopaty do kopania rowów, to nie boi się spawarki i radzi sobie nawet lepiej niż facet.
12 odważnych pań to najprawdopodobniej dopiero początek zatrudniania płci pięknej przy typowo męskich pracach w Mostostalu Chojnice. Jak mówi dyrektor Tyborowski, zapotrzebowanie w firmie jest duże, a kobiety spawają często dużo dokładniej niż mężczyźni.




















