Zadłużenie samorządu wynosi 37 mln 600 tys. złotych, czyli 61,9% planu. To oznacza, że przekroczona została maksymalna granica, jaką samorząd może osiągnąć. Dlatego przed głosowaniem nad absolutorium z wykonania budżetu rozgorzała dyskusja.
´To efekt kilku ostatnich lat i rządów poprzedniej kadencji. Poza tym poprzedni starosta nie przekazał mi władzy w odpowiedni sposób - tłumaczyła starosta Dorota Gromowska:
- A kto mi przekazał sprawy trudne dotyczące domu dziecka i inne sprawy, skoro po dwóch-trzech miesiącach przychodziły nie zapłacone faktury o zobowiązania. Kto mi to przekazał, że nie są zapłacone zobowiązania za bilety. Nikt mi tego nie przekazał, że nie jest zapłacona fosa i podjazd. Skąd ja to wszystko miałam wiedzieć?
´Wszyscy mieliśmy świadomość zaciąganych zobowiązań´ - odpowiadał z kolei były starosta tucholski Piotr Mówiński:
- Wygląda na to, że te pieniądze zostały przejedzone, przehulane i praktycznie w ostatnich czterech latach, gdy miałem przyjemność sprawować funkcję starosty, wszystko tutaj działało prawie na zasadzie organizacji mafijnej, co jest wielką nieprawdą, bo ci państwo radni mieli pełną świadomość, na co zobowiązania są zaciągane.
Ostatecznie za udzieleniem absolutorium głosowało 12 radnych, a 4 było przeciw.















